Zaloguj

Aktualności

Nie panikujmy z gotówką. Pieniądzom obywateli i systemom płatności nic NIE ZAGRAŻA
Dodano: 16.03.2020

Nie panikujmy z gotówką. Pieniądzom obywateli i systemom płatności nic NIE ZAGRAŻA.

W Polsce pojawiła się kolejna fala paniki związanej z epidemią koronawirusa - tym razem polegająca na wyciąganiu gotówki z kont bankowych. Jedni udają się w tym celu do oddziałów, inni do bankomatów. Instytucje płatnicze i banki zapewniają jednak, że systemy płatności internetowych oraz kartami są stabilne, nie ma dla ich funkcjonowania zagrożenia, a cały system bankowy jest gotowy na dużo większe obciążenia niż obecnie. Także stan zagrożenia epidemicznego nie stanowi zagrożenia dla środków obywateli.

  • Stan zagrożenia epidemicznego nie ma nic wspólnego ze środkami na kontach obywateli
  • Systemom płatności kartą czy online nic obecnie nie zagraża
  • Banki i instytucje płatnicze są gotowe na o wiele większe obciążenia systemów płatności niż obecnie

Informacje o wypłatach z bankomatów i kolejkach do oddziałów banków krążą m.in. w mediach społecznościowych. Koronawirus nie daje jednak żadnych powodów, by wypłacać gotówkę z kont.

Stan wyjątkowy z powodu koronawirusa nie wpływa na pieniądze obywateli

Nawet stan wyjątkowy, gdyby został w Polsce wprowadzony, nie powinien budzić obaw co do finansów obywateli. Nie ma w nim bowiem żadnych zapisów prawnych, które umożliwiałaby - wbrew krążącym plotkom - odebranie pieniędzy lub sięgnięcie po środki osób prywatnych znajdujące się na kontach bankowych.

Również w tzw. specustawie w sprawie koronawirusa nie znajdują się zapisy, które pozwoliłyby wpływać bezpośrednio na pieniądze obywateli obecne w bankach.

Systemy e-płatności sprawne nawet w czasach kryzysu. Koronawirus im nie zaszkodzi

Z kolei od strony technicznej, firmy są w pełni gotowe na wzrost płatności bezgotówkowych. Nawet w wypadku krajowej kwarantanny bowiem systemy płatności - kartami czy przez internet - będą sprawne.

O stabilność rozwiązań bezgotówkowych zapytaliśmy zarówno operatorów płatności, jak i banki. Firmy z obu branż potwierdzają, że nic nie zagraża funkcjonowaniu systemów.

- Nie widzimy żadnego zagrożenia dla funkcjonowania systemów płatności bezgotówkowych. Wszystkie systemy działają sprawnie i służby utrzymania IT dyżurują jak zwykle. Co więcej, zachęcamy do zapłaty bezgotówkowej w technologii zbliżeniowej, co znacząco ogranicza przenoszenie niebezpiecznych wirusów i zarazków na banknotach i bilonie – komentuje dla BI Polska Jarosław Mikos, prezes zarządu Polskich ePłatności S.A., jednego z największych na polskim rynku operatorów terminali płatniczych.

Blue Media, jeden z największych krajowych operatorów płatności online, wskazuje zaś: "Obecnie nie dzieje się nic, co by branżę finansową i płatniczą zaskoczyło. Nie ma żadnej paniki".

Warto pamiętać, że jako branża finansowa jesteśmy poddawani licznym kontrolom, obowiązują nas reguły corporate governance, przepisy i rekomendacje z zakresu outsourcingu, analizy ryzyka, itd. Dlatego jako branża jesteśmy dobrze przygotowani na działanie w mniej pewnych czasach.

Jak podkreśla biuro prasowe Blue Media, "technologie stojące za systemami płatności bezgotówkowych w Polsce są stabilne i bezpieczne". Zarówno te obsługujące terminale płatnicze, jak i płatności online:

Nie ma żadnego powodu, by w okresie epidemii cokolwiek przestało funkcjonować. Nawet jeśli zwiększy się liczba dokonywanych transakcji - stosowane rozwiązania obsługujące płatności są gotowe, by obsłużyć ten wzmożony ruch. W sposób ciągły monitorujemy i reagujemy na wszelkie anomalie, podejmując natychmiastowe działania naprawcze przekierowujące ruch, w taki sposób by nie dopuścić do przestojów usługi.

PayU, podobnie jak Blue Media jeden z największych graczy na rynku internetowych płatności, podkreśla, że regularnie aktualizuje plan ciągłości działania i rozważa oraz analizuje różne scenariusze. "Dzięki temu sprawnie uruchomiliśmy plan ciągłości działania, który zapewnia niezakłócone świadczenie naszych usług jako platformy płatności online w obecnej sytuacji rozprzestrzeniania się COVID-19 na świecie" - wskazuje firma.

Wszystkie newralgiczne procesy, takie jak m.in. wypłaty środków dla merchantów, wykrywanie oszustw, obsługa klienta, rozwiązywanie sporów, są w pełni zabezpieczone. Dysponujemy odpowiednimi zasobami, aby wspierać naszych klientów i partnerów biznesowych całkowicie wydajnie. Nasze zespoły pracują zdalnie z dostępem do wszystkich wymaganych narzędzi, aby zapewnić płynną obsługę i nieprzerwany dostęp do naszych usług płatniczych.

PayU zaznacza, że nie przewiduje wystąpienia zakłóceń w świadczonych usługach płatniczych.

Banki polecają korzystać z płatności bezgotówkowych szczególnie w dobie koronawirusa

W okresach przedświątecznych na przykład wzrost liczby transakcji kartowych jest znacznie intensywniejszy niż obecnie i nie powoduje to żadnych zakłóceń czy problemów. Nie ma zatem powodów do obaw. Korzystanie z płatności kartowych, szczególnie bezstykowych, jest dziś wręcz najlepszym rozwiązaniem, gdyż są one znacznie bezpieczniejsze ze wglądów higienicznych, niż np. gotówka.

Warto pamiętać, że za pomocą aplikacji bankowych można m.in. załatwiać sprawy urzędowe przy dzięki profilowi zaufanemu czy wziąć pożyczkę.

Według Związku Banków Polskich, "banki były i są przygotowane na zwiększenie obrotu bezgotówkowego". - W krajach znacząco bardziej objętych epidemią nie odnotowano większych zakłóceń w funkcjonowaniu sektora bankowego. Polska jest bardzo nowoczesnym sektorem - mamy ponad 30 mln kart zbliżeniowych, blisko 17-18 kont internetowych, które funkcjonują na bieżąco w obrocie bezgotówkowych - wylicza rzecznik ZBP dr Przemysław Barbrich.

Nie we wszystkich miejscach można jednak dokonywać płatności zbliżeniowych. W związku z tym Fundacja Polska Bezgotówkowa zadeklarowała szybki montaż dodatkowych instalacji do płatności tam, gdzie będzie taka potrzeba. Dodatkowo podniesiony ma zostać we wszystkich limit zbliżeniowych płatności kartami z 50 do 100 złotych tak, aby do wysokości tej kwoty nie było potrzeby wpisywania kodu PIN.

Data ostatniej zmiany: 16.03.2020 13:45